Firmy zrzucają wyższą daninę na załogę
2012-02-10 00:00 aktualizacja: 2012-02-10 09:21
Tylko nieliczni przedsiębiorcy zamierzają wziąć na siebie podwyżkę składki rentowej — wynika z badania „PB”
Kiedy rząd decydował o podwyższeniu składki rentowej, politycy koalicji przekonywali, że nie wpłynie to na działalność firm, bo mają one wysokie zyski i chomikują oszczędności. Rząd zapewniał, że wyższa składka nie odbije się więc na rynku pracy czy inwestycjach.
— Te pieniądze w jakiejś przynajmniej części i tak byłyby lokowane na kontach, a nie inwestowane — stwierdził w grudniu premier Donald Tusk, dodając, że rząd zyska na wyższej składce 6,5 mld zł.
Badanie „PB” wśród Gazel Biznesu pokazuje jednak, że reakcja firm na wyższą składkę będzie zupełnie inna, niż zapowiadał rząd. Tylko 9 proc. przedsiębiorców rzeczywiście zamierza w całości pokryć wyższą składkę z własnych pieniędzy (czyli zaakceptują niższe zyski). Przytłaczająca większość firm odbije sobie ten koszt na pracownikach, klientach i kontrahentach.
Nici z podwyżek
— Te 9 proc., które wezmą składkę na siebie, to firmy nietypowe. Albo mają bardzo niski udział kosztów pracy w łącznych kosztach działalności, albo nie mogą sobie pozwolić na przerzucenie kosztów na pracowników, bo zatrudniają wysokiej klasy specjalistów, których brakuje na rynku. Cała reszta firm nie zamierza akceptować faktu, że decyzja rządu ograniczy ich konkurencyjność — tłumaczy Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan.
Jak zatem przedsiębiorcy będą rekompensować sobie wyższą składkę? Trzy czwarte firm (73 proc.) zamierza ograniczać fundusz płac. Prawie połowa firm (47 proc.) zetnie obiecane podwyżki, a co czwarta (25 proc.) stworzy mniej miejsc pracy, niż planowała. Ponadto, co szósta firma (17 proc.) zwolni część załogi, a co ósma (13 proc.) obniży pracownikom pensje netto.
— Wygląda na to, że chęć przerzucania ciężaru wyższej składki na pracowników jest wśród pracodawców dość powszechna. W pierwszej kolejności firmy będą obniżać wzrost wynagrodzeń, w drugiej — rezygnować z części planowanych nowych miejsc pracy. Wzrost składki na pewno będzie w 2012 r. ważnym argumentem pracodawców w negocjacjach płacowych z załogą — mówi Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP.
Biznes to nie PCK
Przedsiębiorcy będą też szukać oszczędności w innych kosztach niż osobowe. Jedna piąta firm (19 proc.) zamierza ściąć wydatki operacyjne lub administracyjne, co szósta (16 proc.) chce ściąć nakłady inwestycyjnej a co siódma (15 proc.) będzie radzić sobie w inny sposób, na przykład przez podwyżki cen oferowanych produktów.
— Szukanie oszczędności w różnych obszarach działalności firm to naturalna reakcja przedsiębiorców. Wyższe opodatkowanie pracy musi w jakiś sposób przełożyć się negatywnie na gospodarkę — zaznacza Jeremi Mordasewicz. Kanałów przedostawania się wyższej składki na koniunkturę jest wiele: spadnie fundusz płac (czyli spowolni konsumpcja), spadną inwestycje (czyli zmniejszy się liczba zamówień w przemyśle) albo wzrosną ceny (czyli nasili się inflacja).
— Trudno obwiniać o to przedsiębiorców. Oni robią to, co powinni — szukają oszczędności, czyli dbają o efektywność swoich firm. Nadzieja rządu, że przedsiębiorcy z własnej kieszeni pokryją wyższą składkę, była nieuzasadniona. W biznesie nie ma miejsca na altruizm — mówi Maciej Grelowski, ekspert Business Centre Club. Jak dodaje, wyższa składka rentowa to kolejny cios wymierzony przez administrację w przedsiębiorców.
— To jest tylko jeden z elementów większej całości. Efektywność działalności gospodarczej w ostatnim czasie jest ograniczana przez potężny wzrost opłat lokalnych czy silny wzrost płacy minimalnej. To żyzna gleba dla szarej strefy — mówi Maciej Grelowski.
60
proc. Tyle firm zamierza w związku z wyższą składką rentową obniżyć pracownikom wynagrodzenia lub ograniczyć skalę obiecanych podwyżek.
Wyższe podatki psują gospodarkę
„Puls Biznesu” jest patronem medialnym akcji obywatelskiej „Stop podatkom”, prowadzonej przez organizacje pozarządowe. Inicjatywa polega na przekonywaniu polityków do podpisywania deklaracji, że będą sprzeciwiać się wyższym daninom. Pomysłodawcy akcji wychodzą z założenia, że podwyżki podatków i parapodatków to najgorszy sposób ograniczania długu publicznego, bo zmniejsza konkurencyjność gospodarki. Inicjatywa ma skłonić polityków do szukania oszczędności po stronie wydatkowej. Więcej na stoppodatkom.pb.pl.
Gale Gazel
Już wkrótce rozpoczynamy cykl spotkań z firmami wyróżnionymi w rankingu Gazele Biznesu 2011. Pierwsza z 12 gal odbędzie się 16 lutego w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi. 16 lutego — Łódź 28 lutego — Szczecin 29 lutego — Poznań 1 marca — Toruń 6 marca — Wrocław 7 marca — Chorzów 8 marca — Kraków 13 marca — Gdańsk 14 marca — Olsztyn 15 marca — Białystok 20 marca — Lublin 22 marca — Warszawa Szczegółowy harmonogram gal i formularz rejestracyjny znajdują się na stronie www.gazele.pl

kup licencję
drukuj z Kyocerą












im 2012-02-10
Jednego nie rozumiem - czy to, że firmy mają pieniądze na koncie, jest argumentem, aby je im zabrać?!